sobota, 30 stycznia 2010

Natalia

Po awarii Dolnej Odry w studio jest dość zimno dlatego pożyczyłem studio od serdecznego koleżki Romka "Excellent" w Policach i razem z Natalią zrobiliśmy sobie sesje w bieliźnie, z czasem powstał pomysł wykorzytania futerka pożyczonego od wizażystki które nie powem fajnie się tu komponowało.

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Trzecie od konca najfajniejsze! :)